10 przykazań jak ubrać się na narty

Nie tylko dobry sprzęt ale i właściwie dobrana odzież gwarantują zadowolenie i bezpieczną jazdę na nartach. Doświadczeni narciarze wiedzą, jak ważne jest odpowiednie ubranie, aby uniknąć wszelkich niespodzianek czyhających w górach i czerpać jak najwięcej przyjemności z jazdy na nartach.

Wszystkich nie czujących się jeszcze pewnie w tym temacie zachęcam do zapoznania się z radami praktyka w tej dziedzinie -świetnego narciarza, trenera jednego z niewielu w Polsce, którzy mogą się pochwalić uprawnieniami instruktora ENSA (Ecole National de Ski et D’Alpinizm -największa we Francji organizacja narciarska zajmująca się szkoleniem) – Pawła Motaka.

Przed wyruszeniem na narty powinniśmy pamiętać o tym, że: w górach nie da się przewidzieć pogody.

Nawet stosunkowo dokładne lokalne prognozy często zawodzą. Ze względu na różnicę wzniesień niekiedy w sąsiedniej dolinie czeka nas zupełnie inna aura. Czasem w piękny słoneczny dzień w ciągu zaledwie 15 minut następuje załamanie pogody, pojawia się zimny wiatr niosący ze sobą wilgotny śnieg czy lodową kaszę. Gdy do tego wszystkiego dołączy mgła i nisko kłębiące się chmury – na całym terenie robi się przeraźliwie zimno i ciemno. Czasem bywa odwrotnie: na pochmurnym niebie nagle pojawia się dokuczliwie silne stonce i w chwilę później czujemy się mokrzy od potu – po powrocie z nart przeziębienie gwarantowane. Na stoku najczęściej nie mamy warunków, aby zmienić lub przynajmniej wysuszyć ciuchy i dlatego powinniśmy ubierać się tak, aby zawsze mieć właściwy komfort termiczny, niezależnie od zmieniającej się aury.

Dajmy sobie spokój z kurtkami z materiałów naturalnych – w ekstremalnych warunkach pogodowych nie radzą sobie z wilgocią zarówno tą z zewnątrz jak i pochodzącą od ciała. Dobrze chronią przed zimnem jedynie wtedy, gdy są suche.

Wybierajmy lekkie ubiory szyte z nowoczesnych, wytrzymałych, a jednocześnie przyjemnych w dotyku i świetnie oddychających materiałów technicznych (np. Dermizax, Goretex, Sympatex czy Solar-alfa). To nie moda decyduje o ich ogromnej ostatnio popularności ale fakt, że właśnie one najlepiej się sprawdzają w trudnych do przewidzenia, zmieniających się warunkach górskich. Dzięki posiadanej membranie, odzież ta skutecznie odprowadza na zewnątrz wilgoć pochodzącą z potu, a z drugiej strony nie pozwala na przenikanie nieprzyjaznych czynników atmosferycznych w przeciwnym kierunku. Ta sama kurtka czy spodnie zdają doskonale egzamin zarówno w temperaturze -20° C (chroniąc nas przed zimnem, wilgocią i wiatrem) jak i chwilowym +20° w słońcu (nie dopuszczając do zbytniego przegrzania się ciała).

Często początkujący narciarze zastanawiają się, czy powinni jeździć w kurtce i spodniach czy w kombinezonie. Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi – kombinezony lepiej zabezpieczają nasze nerki i krzyże, ale chętniej nosi się kurtki, które na pewno są wygodniejsze (można w każdej chwili bez problemu się z nich wydostać). Osoby młode zazwyczaj wybierają kurtki krótkie, podczas gdy nieco starsi wolą sięgające poniżej bioder. Bezwzględnie zaś w kombinezonach powinny jeździć dzieci, które uwielbiają „tarzać się” w śniegu i w związku z tym w strojach dwuczęściowych „świecą” często gołymi plecami. Dzieci są przy tym tak niecierpliwe, że zanim poprawią ubranie pędzą dalej – w rezultacie dużo bardziej narażają się na przeziębienia. Poza tym, ubierając dzieci w kombinezon pozbywamy je dyskomfortu związanego z częstym opadaniem szelek spodni pod kurtką.

Jeżeli aura nam sprzyja, bardzo wygodnie zjeżdża się na nartach w samym polarze, ale pamiętajmy! – musi on być koniecznie z windstopperem. Zwykłe polary są zbyt przewiewne, aby nosić je zamiast kurtki. Znakomicie natomiast nadają się jako warstwa pośrednia pomiędzy bielizną a odzieżą wierzchnią, zwłaszcza w szczególnie mroźne dni. Na wierzch możemy zakładać je po nartach. W dni cieplejsze wybierajmy na narty oddychające golfy – do dyspozycji obok klasycznych mamy również tzw. jęty czyli golfy rozpinane na zamek, świetnie chroniące wrażliwe gardła i szyje.

Na nartach niezastąpiona jest bielizna sportowa. Jeżeli jest rzeczywiście dobrej jakości, nawet po największym przepoceniu nasza skóra pozostanie całkowicie sucha – wilgotny pot z jej powierzchni zostaje natychmiast wchłonięty i przez bieliznę i odparowany do warstwy pośredni niej, która transportuje go dalej, aby wreszcie usunąć na zewnątrz. Wydalanie potu jest najbardziej skuteczne wtedy, gdy wszystkie warstwy odzieży są przepuszczalne.

W górach poczucie komfortu termicznego liczy się przede wszystkim – i to gwarantują nam współczesne, kosmiczne stroje. Choć po ściągnięciu nart nie zapominajmy dawnych, może mniej niezawodnych sposobów na jego polepszenie – mocnej herbaty z cytryną i rumem czy grzanego piwa z sokiem malinowym w urokliwym schronisku. Spróbujcie sami!”

Tekst pochodzi ze Sportowego Stylu.